
Jak jeść Sundaegukbap: Koreańska zupa z kaszanką na śniadanie
Spis treści
13 elementów
Lokalna restauracja w Daejeon po nocnej zmianie
Dziś rano wracaliśmy z żoną do domu po nocnej zmianie. Szliśmy uliczkami w Daejeon i nagle poczuliśmy zapach gotującej się zupy. Mamy kwiecień, poranny wiatr był zimny, a nasze żołądki puste. W takich momentach gorący bulion to jedyne słuszne wyjście. W Korei mamy specjalną zupę, którą je się na śniadanie po ciężkiej pracy lub na kaca - to Sundaegukbap (zupa z koreańską kaszanką i podrobami). Każdy Koreańczyk ją zna, idealnie nadaje się do jedzenia w pojedynkę i znajdziesz ją w dosłownie każdej dzielnicy. Powiedziałem żonie, żebyśmy tam weszli. Spojrzała na szyld i przypomniała mi, że przecież nie je koreańskiej kaszanki. Odpowiedziałem, że mają też Dwaejigukbap (zupę wieprzową). Po tych słowach weszliśmy do środka. Nie planowaliśmy tego, po prostu przyciągnął nas zapach.
Zamówiliśmy jedno Sundaegukbap i jedno Dwaejigukbap. Każda po 6.50$, więc za dwoje zapłaciliśmy 13$. W Korei taka kwota wystarczy na naprawdę sycące śniadanie. Byliśmy jedynymi gośćmi z samego rana.
Moja żona jest obcokrajowcem, ale mieszkając w Korei, bardzo polubiła tutejsze zupy. Koreańska kaszanka to jednak wciąż dla niej wyzwanie. Przez to, że w środku jest świńska krew, ma do niej opory, więc zawsze wybiera zupę ze zwykłą wieprzowiną. Szczerze mówiąc, Sundaegukbap bardzo przypomina nasze polskie flaki z dodatkiem kaszanki. Dla jednych to wielki przysmak, a dla innych coś odpychającego. Nawet wielu Koreańczyków tego nie je, więc to kwestia gustu, a nie tego, skąd pochodzisz.
Sundaegukbap
Śniadanie po nocce, leczenie kaca, samotny posiłek w zimny dzień — to wtedy Koreańczycy szukają tej zupy
🫀 Specyficzny smak
Zawiera wieprzowe podroby i krew, więc na początku może wydawać się dziwna, zupełnie jak tradycyjne flaczki. Niektórzy Koreańczycy też jej nie jedzą.
🍚 Idealne dla jednej osoby
Jedna miska to pełny posiłek. Pójście tam samemu nie jest niczym dziwnym, w koreańskich barach z zupami samotni klienci to norma.
💰 Ceny
Od 6.50$ do 8.50$. Dzisiaj zapłaciliśmy 6.50$.
Boisz się koreańskiej kaszanki?
W tej samej restauracji możesz zamówić Dwaejigukbap. To ten sam bulion i ta sama cena, ale zamiast kaszanki i podrobów, w środku znajdziesz gotowaną wieprzowinę. Moja żona zawsze to zamawia.
Zamówiłem tylko jedną zupę, a stół jest pełen

Zamówiliśmy tylko dwie zupy, a na stole nie było już wolnego miejsca. Kiedy moja żona pierwszy raz przyszła do koreańskiej restauracji, zapytała ze zdziwieniem, czy to wszystko zamówiliśmy. Cóż, w Korei tak to działa. Zamawiasz jedno danie główne, a darmowe przystawki (banchan) pojawiają się same. Nie ma za nie dodatkowych opłat, a jeśli czegoś ci zabraknie, wystarczy poprosić o dokładkę.
Kimchi kroimy nożyczkami


Kimchi podano w całych liściach. Próba zjedzenia tego na raz nie skończyłaby się dobrze. W koreańskich restauracjach nożyczki to standardowe narzędzie, więc po prostu tniemy wszystko na mniejsze kawałki. Krojenie jedzenia nożyczkami to tutaj bardzo popularna praktyka. Na początku może to dziwić, ale tutaj to coś całkowicie normalnego. Moja żona na początku patrzyła na nożyczki z niezrozumieniem, a teraz chwyta za nie szybciej ode mnie.
Kkakdugi, ostra papryka i reszta przystawek

To Kkakdugi (koreańskie kimchi z rzodkwi krojonej w kostkę). Jest bardzo chrupiące. Ja lubię zjeść kilka łyżek zupy, potem kawałek Kkakdugi, i tak na zmianę. Dzięki temu smak zupy nigdy się nie nudzi.

Papryka Cheongyang. Macza się ją w paście Ssamjang i gryzie, ale uważaj, to jedna z najostrzejszych koreańskich papryk. Moja żona kiedyś bez namysłu odgryzła ogromny kawałek i musiała wypić trzy szklanki wody. Jeśli jesz ją pierwszy raz, ugryź tylko samą końcówkę, żeby sprawdzić ostrość.

Przystawki zawsze zależą od lokalu. Tutaj dostaliśmy smażone pieczarki, gdzie indziej może to być szpinak albo kiełki fasoli. Kimchi i Kkakdugi są podawane absolutnie wszędzie, a reszta to inwencja szefa kuchni na dany dzień.
Bulion i to, co kryje się w Sundaegukbap


Bulion jest całkowicie biały. Powstaje po wielogodzinnym gotowaniu wieprzowych kości i na pierwszy rzut oka wygląda dość mdło. Wystarczy jednak zamieszać łyżką, a z dna wypływa koreańska kaszanka, plastry wieprzowiny i podroby. Moja żona zerknęła do mojej miski, pokręciła głową i powiedziała, że w życiu by tego nie zjadła. Na szczęście w jej Dwaejigukbap takich rzeczy nie było.
Gotowana wieprzowina — gwiazda Dwaejigukbap

To ugotowana wieprzowina. Kawałki ze skórą, które nie są rozgotowane, ale przyjemnie sprężyste. Dzięki długiemu gotowaniu w bulionie nie mają żadnego przykrego zapachu. Żona zjadała te kawałki ze smakiem. Jeśli wybierzesz Dwaejigukbap, dostaniesz zupę wypełnioną głównie takim mięsem, to świetna opcja dla tych, którzy unikają podrobów.
Sundaegukbap — dziwne na pierwszy rzut oka

To jest właśnie Sundae. Wieprzowe jelito nadziewane szklanym makaronem i krwią, przez co ma bardzo ciemny kolor. Trochę jak polska kaszanka, ale z makaronem zamiast kaszy. Zapytałem żonę, czy spróbuje choć jeden kawałek. Wzięła go pałeczkami, długo mu się przyglądała, po czym odłożyła z powrotem, mówiąc, że może następnym razem. Jej wzrok sugerował jednak, że tego następnego razu nigdy nie będzie. Sam smak jest w rzeczywistości bardzo łagodny, dla niektórych wręcz zbyt delikatny, dlatego zazwyczaj macza się ją w sosie lub zjada z zupą.
Jak to jeść? Zupę doprawiasz sam
To kluczowy moment. Sundaegukbap trafia na stół praktycznie bez żadnych przypraw. Jedzona prosto z garnka jest dość mdła. Cała magia polega na tym, że doprawiasz ją sam, używając tego, co stoi na stole.
Dodawanie soku z Kkakdugi


Wielu ludzi dodaje do zupy sok z Kkakdugi. Ja zazwyczaj tego nie robię, ale ten kwaśny i lekko pikantny płyn zdecydowanie zmienia smak i łamie delikatność białego bulionu.
Doprawianie pastą chili i solonymi krewetkami

Dodałem solidną łyżkę czerwonej pasty chili. Opiera się na ostrych papryczkach i czosnku, a po jej dodaniu biały bulion od razu staje się intensywnie czerwony i pikantny. Ponad połowa Koreańczyków je tę zupę właśnie tak. Jeśli lubisz ostre, dodaj całą łyżkę, jeśli nie, zacznij od połowy.

A to Saeujeot (fermentowane solone małe krewetki). Pełnią zupełnie inną rolę niż pasta chili. Nie dodają ostrości, ale mnóstwo smaku umami. Kiedy pierwszy raz pokazałem to żonie i otworzyła pokrywkę, od razu zatkała nos. To fermentowane krewetki, więc ich zapach jest bardzo mocny. Kiedy jednak rozpuściła trochę w swojej zupie i spróbowała, przyznała, że smak całkowicie się zmienił na lepsze. Zwykła sól daje tylko słoność, a te krewetki wnoszą dodatkową głębię.

Jeśli wciąż jest za mało słone, można dosypać zwykłej soli. Uważaj jednak, żeby nie wsypać za dużo na raz, bo nie da się tego potem cofnąć. Dodawaj po trochu, mieszaj i próbuj. Mieszanie jest kluczowe, inaczej jedna strona będzie słona, a druga bez smaku.

Jeśli na stole znajdziesz sproszkowane nasiona pachnotki, koniecznie ich użyj. Dodają niesamowicie orzechowego aromatu i świetnie maskują tłustość wieprzowiny. Poleciłem żonie dorzucić je do jej Dwaejigukbap i stwierdziła, że to był strzał w dziesiątkę. Nie są obowiązkowe, ale warto spróbować.
Dorzucanie szczypiorku — ostatni szlif


Na sam koniec dorzucamy szczypiorek czosnkowy. Jak widać, po dodaniu pasty i krewetek, kolor bulionu zmienił się nie do poznania. Szczypiorek sprawia, że zapach wieprzowiny znika, a smak staje się bardziej rześki. Nie żałuj go. Im więcej, tym lepiej.


Bulion jest gorący, więc szczypiorek błyskawicznie mięknie. Trzeba zacząć jeść natychmiast. Kiedy bierzesz na łyżkę lekko miękki szczypiorek, kawałek kaszanki i mięso — na pusty żołądek po całonocnej pracy to po prostu powrót do życia.
Różne kawałki mięsa w środku

Sundaegukbap to nie tylko jeden rodzaj mięsa. Znajdziesz tam plastry wieprzowiny, kawałki ze skórą i mięso z głowy, a każda restauracja ma na to swój własny patent. Różne tekstury w jednej misce sprawiają, że każdy kęs smakuje trochę inaczej.
Sundaegukbap, zasady dla początkujących
Pamiętaj, że zupę doprawiasz sam. Jeśli tego nie zrobisz, nie będzie miała smaku.
1. Zacznij od pół łyżki solonych krewetek
Użyj Saeujeot zamiast soli. Słony smak połączy się z głębią umami. Zwykłej soli używaj dopiero wtedy, gdy po dodaniu krewetek zupa będzie wciąż mdła.
2. Pasta chili to kwestia gustu
Pikantna pasta całkowicie zmienia zupę z białej na czerwoną i dodaje ostrości. Możesz ją pominąć, ale z nią to zupełnie inne danie.
3. Dużo szczypiorku
Niweluje ciężki zapach mięsa. Sypnij go naprawdę sporo.
4. Proszek z pachnotki na tłustość
Nadaje orzechowy posmak i łagodzi tłustość. Nie ma go wszędzie, ale jeśli jest na stole, wypróbuj go.
5. Rzodkiew jako przerywnik
Kilkanaście łyżek zupy i kawałek rzodkwi. Chrupkość idealnie oczyszcza podniebienie.
Ryż w zupie, czy osobno?
Nie ma twardych reguł
Większość restauracji
Dostaniesz zupę i miseczkę ryżu osobno. Możesz wrzucić cały ryż do bulionu albo jeść z niego na bieżąco. Wybór należy do ciebie.
Uwaga na niektóre lokale
Czasami ryż jest już zanurzony w gorącym bulionie. Jeśli wolisz go zjeść oddzielnie, musisz poprosić o to przy składaniu zamówienia.
Zanim zamówisz
Przydatne, gdy nie znasz koreańskiego
Rzadko mają menu po angielsku
O ile to nie jest mocno turystyczne miejsce, wszystko jest tylko po koreańsku. Aplikacja do tłumaczenia załatwi sprawę. Wystarczy powiedzieć "Sundaegukbap hana-yo" (Jedno Sundaegukbap poproszę) i po kłopocie.
Tylko kaszanka / Tylko podroby / Wymieszane
Podczas zamawiania możesz określić proporcje składników w zupie. Zwykłe poproszenie o Sundaegukbap daje wersję mieszaną ze wszystkim.
Otwarte od wczesnego rana
Najczęściej otwierają między 6:00 a 7:00, a spora część działa 24 godziny na dobę. W Korei jedzenie tej zupy z rana lub po imprezie to niemal tradycja. Sam dziś rano po pracy ją jadłem.
Cena
Zazwyczaj wynosi od 6.50$ do 8.50$. Dzisiaj było to 6.50$. Przy głównych atrakcjach turystycznych w Seulu cena może przekroczyć 9.50$.
Ciężko być wegetarianinem
Bulion gotowany jest na świńskich kościach, a w środku jest mnóstwo mięsa. Najbliżej wegetariańskiej zupy z tego gatunku jest ta z kiełkami fasoli, ale i w niej bulion często jest na bazie mięsa.
Szczera opinia
Żona pochłonęła swoją porcję Dwaejigukbap do czysta i wypiła cały bulion. Zapytałem, czy jej smakowało. Przytaknęła radośnie, po czym dodała, że patrząc na to, co jadłem, utwierdziła się w przekonaniu, że koreańskiej kaszanki nie weźmie do ust. Ja wrzuciłem tonę szczypiorku do swojego Sundaegukbap i wylizałem miskę do czysta. Byliśmy w jednej knajpie, jedliśmy bazowo tę samą zupę, ale oboje wyszliśmy najedzeni w swoim własnym stylu.
Będąc całkowicie szczerym, pierwsza łyżka Sundaegukbap bywa najtrudniejsza. Wygląda specyficznie i ma swój charakterystyczny zapach, zupełnie jak nasze polskie flaki. Kiedy jednak to przełamiesz, całe doświadczenie się zmienia. Mam dni, kiedy kompletnie nie mam na to ochoty, ale gdy przychodzę zmęczony nad ranem z pustym brzuchem i biorę pierwszego łyka, po prostu nie mogę przestać jeść.
Jeśli koreańska kaszanka to dla ciebie zbyt wiele, po prostu zamów wieprzową Dwaejigukbap. Jeśli to również cię odstrasza, rozejrzyj się za Seolleongtang. To wywar wołowy, bez grama wieprzowego zapachu, który moja żona również ubóstwia. Z kolei zupa z kiełkami fasoli to opcja prawie bezmięsna. W Korei masz pod dostatkiem wspaniałych zup, więc jeśli jedna ci nie podeszła, po prostu spróbuj następnej.
Ten post został pierwotnie opublikowany na https://hi-jsb.blog.