KategoriaKawiarnia
JęzykPolski
Opublikowano1 maja 2026 00:00

Kawiarnia Shell w Tajlandii | szczera opinia z Rayong

#kawiarnia na stacji#kawa w Tajlandii#przystanek w podróży
Około 9 min czytania
🚨

W Rayong w Tajlandii jest kawiarnia w środku stacji Shell

Moja żona jest Tajką, więc w 2022 roku mieszkaliśmy razem w Rayong. To nadmorskie miasto położone jakieś dwie–trzy godziny jazdy autem od Bangkoku, a do normalnego życia samochód jest tam właściwie konieczny. Do marketu, na targ, gdziekolwiek chcesz pojechać, i tak kończy się na aucie. Przez to człowiek regularnie wpada na stacje Shell. Tankowanie, toaleta, szybki zakup wody w sklepie. I właśnie wtedy zauważyłem, że z boku stacji działa kawiarnia. Nazywa się delicafé.

W Korei kawiarnia przyklejona do stacji benzynowej nie jest czymś szczególnie powszechnym, więc na początku też mnie to trochę zaskoczyło. W Tajlandii to jednak zupełnie normalny widok. Nie tylko Shell ma taki układ. Na stacjach PTT jest Café Amazon, a Bangchak ma własną markę kawiarni o nazwie Inthanin. W praktyce prawie każda stacja ma swoją kawiarnię. W Tajlandii dużo lepiej rozwinięte są drogi krajowe niż autostrady, więc nie działa to jak koreańskie MOP-y przy ekspresówkach. Stacje benzynowe przy drogach krajowych pełnią tam po prostu rolę miejsca na postój. Tankujesz, bierzesz kawę i ruszasz dalej.

stacja Shell w Rayong w Tajlandii z żółtym logo muszli i dystrybutorami paliwa

To typowy widok stacji Shell przy tajskich drogach krajowych. Jak widzisz żółte logo muszli, możesz założyć, że gdzieś w środku albo obok jest też kawiarnia.

Wygląd delicafé z zewnątrz? Jak na kawiarnię na stacji, aż za ładny

zewnętrzny widok delicafé na stacji Shell w Tajlandii z oczkiem wodnym i zielenią przy wejściu

Tak wygląda delicafé od zewnątrz i jeśli przy haśle „kawiarnia na stacji benzynowej” wyobrażasz sobie coś byle jakiego, to możesz się zdziwić. Przed wejściem jest małe oczko wodne, wokół sporo zadbanej zieleni, więc całość wygląda bardziej jak klimatyczna kawiarnia osiedlowa niż punkt przy dystrybutorach. W Tajlandii kultura kawiarni jest naprawdę mocno rozwinięta. W Korei nawet małe prywatne kawiarnie bywają duże, a wielkie sieciówki są dosłownie wszędzie. W Tajlandii skala nie jest aż taka, ale oni świetnie potrafią urządzić niewielką przestrzeń z klimatem. Czasem wchodzisz do miejsca, które z zewnątrz wygląda dość niepozornie, a w środku jest zupełnie inny świat. Właśnie takie wrażenie miałem tutaj. delicafé wycisnęło z ograniczonej przestrzeni na stacji całkiem fajny klimat.

oczko wodne i fontanna przy wejściu do delicafé na stacji Shell

Przed wejściem była nawet fontanna. Jak na teren stacji benzynowej, taki wystrój naprawdę robił wrażenie. Szczerze mówiąc, możliwe też, że akurat ten lokal był wyjątkowo dopracowany. delicafé nie wygląda wszędzie tak samo. Są większe, wolnostojące lokale, ale są też małe punkty przy sklepie convenience. Jeśli więc w innym miejscu będziesz liczyć na identyczny widok, możesz się rozczarować.

Klimat czuć już od samego wejścia

drewniane wejście do delicafé z okrągłym oknem i matą WELCOME

Drzwi wejściowe były drewniane i miały okrągłe okienko. Bardziej przypominało to wejście do fajnego lokalu brunchowego niż do kawiarni na stacji benzynowej. Na podłodze leżała mata WELCOME, a obok drzwi było duże okno, więc wnętrze było dobrze widoczne już z zewnątrz. Stał tam też mały stolik na dworze, ale przy południowym upale w Rayong nawet przez chwilę nie miałem ochoty tam siadać.

Lada i menu, czyli ceny i porcje w tajskich kawiarniach

lada delicafé z tablicą menu i witryną z pieczywem oraz przekąskami

Za ladą wisiało menu, a w gablocie były wyłożone wypieki i przekąski. Białe kafelki i czarna tablica z menu dawały bardzo czyste, uporządkowane wrażenie. Zwróciłem też uwagę na stojące z boku pudełko na napiwki. W tajskich kawiarniach napoje są ogólnie tańsze niż w Korei. I porcje też są wyraźnie większe. Gdy zamawiasz zimny napój, dostajesz naprawdę duży kubek wypchany lodem po brzegi, do tego stopnia, że masz wrażenie, jakbyś pił dwa napoje za cenę jednego. Nawet gdy zamówiliśmy po jednym dla mnie i dla żony, w ogóle nie było poczucia, że to drogi przystanek.

regał obok lady w delicafé z pakowanymi przekąskami jak ciasteczka ananasowe i jajeczne

Obok lady leżały też pakowane przekąski. W sam raz, żeby złapać coś na drogę.

tablica przy ladzie delicafé z informacją o zniżkach i zbieraniu punktów

Widziałem też informacje o rabatach i punktach lojalnościowych. Widać było, że miejscowi naprawdę pilnują takich benefitów.

Szyld delicafé, który teraz zmienia się w Shell Café

zewnętrzny szyld delicafé na stacji Shell w Tajlandii sfotografowany w 2022 roku

Tak wyglądał szyld delicafé z zewnątrz. To zdjęcie zrobiłem w 2022 roku, ale teraz trwa już rebranding na Shell Café(Shell Cafe). Pierwszy Shell Café otworzył się w Bangkoku w 2022 roku, a później zmiany zaczęły stopniowo obejmować kolejne lokalizacje, więc jeśli pojedziesz tam teraz, szyld może wyglądać inaczej. Nadal jednak jest sporo miejsc, gdzie wisi jeszcze stare delicafé. Poza nazwą niewiele się zmienia, bo menu i sposób działania są w praktyce bardzo podobne.

Miejsca siedzące i atmosfera w środku

miejsca przy dużych oknach w delicafé z widokiem na zieleń przy stacji w Tajlandii
barowy stolik i okrągłe miejsca siedzące we wnętrzu delicafé

W środku jest dużo szkła, więc krajobraz z zewnątrz dosłownie wchodzi do wnętrza. Miejsca siedzące są podzielone na strefę z okrągłymi stolikami i na bar przy oknie. Jeśli usiądziesz przy barze, masz widok na samą stację. Miejsc nie było bardzo dużo, ale akurat około południa nie było wielu klientów, więc zrobiło się raczej spokojnie i wygodnie.

Można tu trafić też na tradycyjne tajskie przekąski

tajskie tradycyjne przekąski na stoliku przy oknie w delicafé jak bananowe roladki i ciastka z fasolą mung

Na stoliku przy oknie były wystawione tradycyjne tajskie przekąski. Były tam między innymi Kluai Muan, czyli roladki bananowe, oraz Kanom Pia, wypiek z nadzieniem z fasoli mung. To raczej nie wyglądało na standardową pozycję z menu całej sieci, tylko coś, co dany lokal wystawił we własnym zakresie. W tajskich kawiarniach dość często można spotkać właśnie takie lokalne przekąski sprzedawane obok kawy.

Widok za oknem sprawia, że na chwilę zapominasz, że to stacja benzynowa

widok z wnętrza delicafé na oczko wodne i fontannę przy stacji Shell w Tajlandii
zielone drzewa i widok na stację benzynową za oknem delicafé

Kiedy patrzysz z kawiarni na zewnątrz, za oczkiem wodnym rozciąga się widok na stację benzynową. Tajlandia jest gorąca przez cały rok, więc wystarczy postać pięć minut na zewnątrz i pot leje się po plecach. Co ciekawe, czasem miałem wręcz wrażenie, że koreańskie lato potrafi być bardziej brutalne. W Tajlandii upał jest po prostu codziennością, a w Korei zdarzają się takie nagłe fale gorąca, które dosłownie uderzają. Tak czy inaczej, gdy tylko wchodzisz do klimatyzowanego wnętrza, od razu czujesz ulgę. Siedzisz w chłodzie z zimnym napojem w ręku, patrzysz tępo na drzewa i fontannę i przez moment serio zapominasz, że jesteś na stacji. Moja żona stwierdziła, że nie chce stąd jeszcze wychodzić, i zamówiła sobie drugą kawę.

Szkło aż po sufit, a mimo to przytulnie nawet w dzień

drewniana półka przy oknie w delicafé z przekąskami i zielenią widoczną za szybą
szklany sufit w delicafé z gałęziami drzew i wiszącym oświetleniem

Na drewnianej półce przy oknie stały słoiki z przekąskami, a kiedy spojrzałem w górę, przez szybę było widać gałęzie drzew. Między nimi wisiały lampy, więc mimo że była pełnia dnia, wnętrze miało dziwnie przytulny klimat. Pamiętam też delikatny zapach świeżo palonych ziaren kawy unoszący się w powietrzu. W takim momencie człowiek naprawdę zaczyna się zastanawiać, kto by uwierzył, że to kawiarnia na stacji benzynowej.

Wypieki są raczej proste

witryna z wypiekami w delicafé z croissantami donutami egg tartami i kanapkami

W gablocie były podstawowe rzeczy: croissanty, donuty, egg tarty, kanapki, a do tego woda i cola. Wybór nie był jakoś szczególnie szeroki. Poziom przypominał pieczywo z tańszych sieciowych kawiarni. Nie ma tu efektu dużej, efektownej bakery café, ale jako szybki przystanek przy tajskiej drodze krajowej taki zestaw sprawdza się idealnie.

Menu jest też po angielsku, więc obcokrajowiec spokojnie da radę

tablica menu delicafé z kategoriami jak kawa herbata mleczna z kulkami smoothie po tajsku i angielsku

Duża tablica menu wisiała na ścianie za ladą. Kategorie były podzielone między innymi na kawę, kawę firmową, herbatę mleczną z kulkami, herbatę, napoje mleczne i czekoladowe oraz smoothie i napoje gazowane. Pod tajskim opisem było też angielskie tłumaczenie, więc nawet jeśli nie czytasz po tajsku, zamówienie nie sprawia problemu. Tajlandia ma naprawdę mnóstwo zagranicznych turystów, więc w sieciowych kawiarniach brak angielskiego menu to raczej rzadkość.

Zamawianie kawy w tajskiej kawiarni — to warto wiedzieć

Niestety nie zrobiłem zdjęć napojom. Wypiliśmy je praktycznie od razu po odebraniu. Ja zamówiłem americano, a żona café latte. Jest jednak jedna rzecz, o której warto pamiętać: w tajskich kawiarniach americano bardzo często domyślnie zawiera syrop. Ja nie lubię słodkiej kawy, więc od razu poprosiłem, żeby podali bez syropu. Jeśli tego nie dopowiesz, możesz dostać całkiem słodkie americano.

Z latte bywa podobnie. To nie zawsze jest ten sam napój, który w Korei czy Europie wyobrażasz sobie jako espresso z mlekiem spienionym na parze. Tajskie latte często zawiera mleko skondensowane albo cukier dodany już na starcie. Kultura picia kawy w Tajlandii jest z natury bardziej słodka i intensywna, więc receptury potrafią się różnić od tych, do których wiele osób jest przyzwyczajonych.

Wskazówka przy zamawianiu kawy w Tajlandii

Jeśli nie chcesz słodkiego smaku, powiedz po tajsku "Mai Sai Nam Tan"(Mai Sai Nam Tan, ไม่ใส่น้ำตาล) albo wyraźnie zaznacz po angielsku "no sugar, no syrup". To nie dotyczy tylko delicafé — tak samo działa to w wielu kawiarniach w całej Tajlandii.

Są też minusy, więc uczciwie o nich powiem

W wielu tajskich lokalach klimatyzacja chodzi dużo mocniej niż w Korei. Kiedy wchodzisz z gorąca, przez chwilę czujesz się jak w raju, ale po paru minutach zaczyna robić się po prostu zimno. W delicafé było dokładnie tak samo. Naprawdę warto mieć przy sobie cienką narzutkę albo lekką bluzę. Do tego toaleta nie znajduje się w samej kawiarni — trzeba korzystać ze wspólnej toalety stacji benzynowej. Nie jest daleko, ale nie da się tam wejść bezpośrednio z lokalu.

Warto wiedzieć przed wizytą

Klimatyzacja działa mocno, więc weź ze sobą cienkie okrycie. Z toalety korzysta się nie w kawiarni, tylko w ogólnodostępnej części stacji.

Na stacjach Shell nie ma tylko delicafé

Warto dodać, że na stacjach Shell oprócz delicafé trafiają się też inne marki kawowe. W okolicach Chiang Mai są miejsca, gdzie wewnątrz stacji działa niezależna kawiarnia Forty-Nine Coffee House, a podobno bywają też lokale z północnotajskimi markami kawowymi, takimi jak Doi Chaang. To, co znajdziesz w środku, zależy więc od konkretnej stacji. W skali całej Tajlandii największe jest oczywiście Café Amazon od PTT z ponad 5,000 lokalami. PunThai Coffee i Inthanin mają z kolei po ponad 1,000 punktów. Shell Café ma na razie około 100 lokali, więc jest pod tym względem mniejsze, ale sprawiło na mnie wrażenie marki, która naprawdę zwraca uwagę na jakość ziaren.

Nie miejsce, do którego jedziesz specjalnie, ale bardzo fajny przystanek po drodze

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy delicafé to kawiarnia, do której warto jechać specjalnie, to szczerze powiedziałbym, że raczej nie aż do tego stopnia. To nie jest cel sam w sobie. Ale jeśli mieszkasz w Rayong albo po prostu jedziesz gdzieś autem po Tajlandii i zatrzymujesz się na Shellu, szkoda byłoby tylko zatankować i od razu odjechać. Warto wejść do środka. Na krótką przerwę przy taniej kawie i porządnej klimatyzacji to naprawdę świetne miejsce.

W dodatku możesz tam podejrzeć coś, czego w Korei nie doświadcza się tak łatwo — kulturę kawiarni przy stacjach benzynowych na tajskich drogach krajowych. Stacja, na której zamiast zapachu paliwa czujesz zapach kawowych ziaren? Takie zwykłe momenty z życia w Rayong czasem naprawdę mi się przypominają.

Ten wpis powstał na podstawie wizyty z 2022 roku. Menu, ceny i szczegóły działania lokalu mogły się od tego czasu zmienić, więc przed wizytą najlepiej jeszcze to sprawdzić.

Opublikowano 1 maja 2026 00:00
Zaktualizowano 1 maja 2026 00:10