KategoriaKawiarnia
JęzykPolski
Opublikowano28 marca 2026 09:51

Kawiarnia w Cheongju: Toseong i słone bułeczki

#kawiarnia w Cheongju

Toseong (Toseong Village) to duża kawiarnia piekarnicza w Cheongju, z domkami w kształcie litery A i naprawdę szerokim ogrodem na zewnątrz. Wiosną kwitną tu margerytki Shasta, jesienią różowa trawa muhly, a zimą można pić kawę w szklanej szklarni, więc to miejsce nadaje się na wizytę o każdej porze roku. To też znany adres dla fanów słonych bułeczek w Cheongju — na festiwalu piekarniczym sprzedali 500 sztuk w zaledwie 4 godziny. Położona pośrodku pól w dzielnicy Cheongwon kawiarnia ma prywatne domki, miejsca w szklarni i zewnętrzny taras, więc świetnie sprawdza się na większe spotkania i rodzinne wypady. Ten tekst to relacja z naszej prawdziwej wizyty pod koniec marca 2026 roku, kiedy przyjechaliśmy tu w dziesięć osób.

Kawiarnia, która nagle wyrasta pośrodku pól — Toseong

Jedziesz jakieś 20 minut z centrum Cheongju i nagle między polami wyskakuje kawiarnia. Toseong. Sama nazwa w ogóle nie brzmi jak nazwa kawiarni. Ja też nie znalazłem tego miejsca sam, tylko pojechałem z rodziną, bo ktoś rzucił: „chodźmy tam raz”, ale serio, po przyjeździe przez chwilę tylko stałem i patrzyłem.

Był koniec marca 2026 roku i zjechało się nas dziesięć osób z rodziny. W dzień zrobiło się już na tyle ciepło, że siedzenie na zewnątrz w ogóle nie było chłodne. Siedziałem z czekoladowym latte w ręku, w lekkim wiosennym wietrze, i miałem wrażenie, że to bardziej majówka na działce niż zwykła kawa w mieście.

Ogólny widok ogrodu kawiarni Toseong w Cheongju, z domkami w kształcie litery A ustawionymi wzdłuż ogrodu

Ogród z rzędami domków w kształcie litery A

W ogrodzie stoją białe domki z trójkątnym dachem, ustawione jeden za drugim. Przy pierwszym spojrzeniu pomyślałem, że to chyba miejsce do glampingu. A to wszystko są po prostu miejsca siedzące tej kawiarni. Między domkami stały jeszcze drzewa, które ledwo zaczynały wypuszczać liście, a nad nimi wisiały girlandy z żarówek, więc od razu pomyślałem, że po zachodzie słońca klimat musi tu być zupełnie inny.

Widok z głębi ogrodu Toseong, gdzie obok siebie stoją dwie szklarnie i domki w kształcie litery A

Kiedy wejdziesz głębiej do ogrodu, widać dwie szklarnie. Po prawej są domki w kształcie litery A, po lewej całe przeszklone wnętrza. Zimą, kiedy trudno usiąść na zewnątrz, większość osób pije tu w szklarni albo w domkach. Tego dnia, pod koniec marca, sporo ludzi siedziało jeszcze na dworze, ale w środku zimy wyglądałoby to pewnie inaczej. Drzewa były jeszcze gołe, a ziemia odsłonięta, więc krajobraz nie był przesadnie spektakularny. Ale skoro latem pojawiają się hortensje, a jesienią różowa muhly, to w praktyce co sezon jest tu prawie inna kawiarnia.

Parking — za pierwszym razem łatwo się pomylić

Drewniany szyld przy wejściu do Toseong i widok głównego parkingu

Przy wejściu stoi drewniany szyld, ale my na początku go nie zauważyliśmy. Parking jest podzielony na dwie części. Na głównym, przy wejściu, mieści się około 15 aut, a z tyłu jeszcze mniej więcej 10, więc łącznie zaparkuje tu jakieś 25–30 samochodów. Wszystko za darmo. Problem w tym, że główny parking ma trochę przemysłowy klimat, więc nawet nie pomyśleliśmy, że to parking kawiarni.

Domki Toseong w kształcie litery A z bliska, z posadzonymi między nimi tujami

Z bliska widać, że każdy domek jest całkiem wysoki. Pomiędzy nimi posadzono tuje, więc przestrzeń naturalnie się dzieli. Dzięki temu jest tu taka cicha prywatność — nie widzisz za bardzo, kto siedzi w domku obok.

Miejsca na zewnątrz — przy dobrej pogodzie to najlepszy kąt

Zewnętrzne miejsca siedzące w Toseong, z drewnianymi stołami, parasolami i rabatą z bawełną w tle

Poza domkami jest tu też sporo zwykłych miejsc na zewnątrz. Duże drewniane stoły, przy każdym parasol, a z tyłu długa rabata, na której nadal została bawełna. W taki dzień jak nasz to było wręcz najlepsze miejsce. Słońce przyjemnie grzało, wiatr był lekki, więc naprawdę nie było potrzeby chować się do środka.

Wejście do głównego budynku i informacje praktyczne

Wejście do głównego budynku Toseong, z tablicą informacyjną i godzinami otwarcia zapisanymi na szklanych drzwiach

To wejście do głównego budynku. Na czarnej tablicy przy drzwiach napisano, że korzystanie z kawiarni i ogrodu wymaga zamówienia jednej napoju na osobę. Na prawych szklanych drzwiach były też godziny otwarcia, zasady korzystania z domków i informacja o zakazie wstępu dla zwierząt. Sam budynek ma czarną konstrukcję i duże okna, więc z wnętrza wszystko dobrze widać. Jedna rzecz trochę mnie rozczarowała: kiedy powiedzieliśmy, że chcemy siedzieć na zewnątrz, wszystkie napoje dostaliśmy w jednorazowych kubkach. W środku dają kubki ceramiczne, na zewnątrz jednorazowe. Nas było dziesięć, więc wszystkie napoje przyszły w plastiku i nawet nie chciało się robić zdjęć. Jeśli zależy wam na ładnych zdjęciach kawy, lepiej odebrać ją w środku w kubku i dopiero z nim wyjść.

Informacje o Toseong

Adres : 163-1 Toseong-ro, 1. piętro, Toseong, Cheongwon-gu, Cheongju, Chungcheongbuk-do

Godziny otwarcia : codziennie 10:00 – 21:00 (ostatnie zamówienie 20:30)

Telefon : +82-507-1378-7293

Parking : bezpłatny (przód lokalu + tył, łącznie około 25–30 aut)

Korzystanie z domków : bez rezerwacji, zapis do kolejki na miejscu przez tablet

Uwaga o miejscach : w środku kubki ceramiczne, na zewnątrz kubki jednorazowe

Zwierzęta : wstęp wzbroniony

Płatność : karta, gotówka, Cheongju Pay

W pobliżu : 5 minut autem od twierdzy Jeongbuk-dong, 10 minut od parku ekologicznego Munam

Było nas dziesięć osób, więc zamówiliśmy dziesięć napojów. Ja wziąłem czekoladowe latte za około $4,7, tata café latte za około $4,3, a mama i reszta rodziny zamawiali głównie truskawkowe latte za około $5,0. Same napoje wyszły mniej więcej $48, a kiedy dorzuciliśmy jeszcze słone bułeczki i financier, rachunek przekroczył $69. Ponieważ dzieliliśmy to na dziesięć osób, wychodziło coś w okolicach $6,9 na osobę.

Wnętrze — szczerze, nie ma tu nic bardzo wyjątkowego

Wnętrze Toseong, z białymi ścianami, szarą podłogą, półką z pieczywem po prawej i ladą po lewej

Wchodzisz do środka i to po prostu kawiarnia. Białe ściany, szara podłoga, po prawej półka z pieczywem, po lewej lada. I tyle. Oczekiwania, które rosną na zewnątrz przy widoku domków, w środku trochę opadają. Nie dlatego, że jest źle, tylko dlatego, że wnętrze nie ma nic szczególnie charakterystycznego. Jest jasno dzięki dużym oknom, ale to nie jest miejsce, w którym od razu chcesz przesiedzieć pół dnia.

Witryna piekarni — aż piętnaście rodzajów słonych bułeczek

Witryna piekarni Toseong, gdzie na tackach stoją słone bułeczki, financier i croissanty w różnych wariantach

Witryna piekarni była naprawdę pełna. Tacki uginały się od słonych bułeczek, a obok stały financier, croissanty i różne wariacje, na przykład z truflą i perillą. Ciast było prawie wcale, tu króluje pieczywo. Gdy słyszysz, że to miejsce wyprzedało 500 słonych bułeczek w 4 godziny na festiwalu piekarniczym, a potem widzisz tę ladę, wszystko od razu staje się jasne. W lokalu stoi też toster Balmuda, więc można samemu podgrzać bułeczkę przed jedzeniem.

Ceny pieczywa w Toseong (stan na marzec 2026)

Klasyczna słona bułeczka — $2,3

Słona bułeczka z chili i ikrą mintaja — $3,1

Słona bułeczka z truflą i perillą — $3,1

Słona bułeczka z czekoladą i migdałami — $3,1

Słona bułeczka z czarnym sezamem — $3,1

Słona bułeczka z kremem truskawkowym — $3,1

Słona bułeczka z bazylią i pomidorem — $3,1

Słona bułeczka z pieprzem i serem — $3,1

Słona bułeczka Dubai choco — $5,2

Beotteok, koreańskie ciastko ryżowe z masłem — $1,2

Klasyczny financier — $2,4

Financier z miodowym batatem — $3,1

Financier malinowy — $3,1

Egg tart — $2,4

Croissant — $2,4

Kanapka z prosciutto i rukolą — $4,5

Ceny napojów w Toseong (stan na marzec 2026)

Americano — $4,0

Espresso — $4,0

Café latte — $4,3

Latte waniliowe — $4,7

Kawa Toseong (autorski einspänner) — $4,7

Latte matcha — $4,7

Latte czekoladowe — $4,7

Caramel macchiato — $5,0

Café mocha — $5,0

Latte truskawkowe — $5,0

Lemoniada z grejpfrutem i marakują — $5,0

Herbata Pink Rose — $4,8

Peach Blossom — $4,3

Cinnamon Plum — $4,3

Peppermint Rooibos — $4,3

Specialty single origin — $5,2 ~ $6,6

Bezkofeinowa — $5,9

Od słonych bułeczek po tarty i kanapki

Klasyczne słone bułeczki Toseong ułożone ciasno na tacy, z grubymi kryształkami soli na wierzchu

Słone bułeczki były ułożone gęsto, jedna przy drugiej. Na wierzchu widać było grube kryształki soli, a skórka była ładnie złota. Rozmiar też był większy, niż się spodziewałem. Jedna kosztowała $2,3. Po podgrzaniu w tosterze Balmuda robiła się chrupiąca z zewnątrz, a w środku zaczynało wypływać masło. Nas było dziesięć, każdy chwycił po jednej i dosłownie zniknęły w chwilę. Masła było tyle, że aż zostawało na palcach.

Egg tart i tarta czekoladowa w Toseong, z karmelizowaną górą egg tarta

Były też egg tart i tarta czekoladowa. Wierzch egg tarta był lekko skarmelizowany, a na tarcie czekoladowej leżał proszek pistacjowy. Najbardziej rzucało się w oczy to, że warstwy ciasta rozchodziły się trochę jak płatki kwiatu.

Taca z financier w Toseong, z różnymi smakami jak klasyczny, batatowy i malinowy

To była taca z financier. Klasyczny, batatowy, malinowy i kilka innych smaków. Ten z batatem błyszczał na powierzchni, więc wyglądał na wilgotny i miękki. Mama zjadła jednego i od razu powiedziała, żebym przyniósł jeszcze jednego, więc wróciliśmy po dokładkę.

Beotteok za $1,2 w Toseong, obok pudełko prezentowe z okienkiem w kształcie serca

Beotteok za $1,2. Chyba najbardziej opłacalna pozycja w całym miejscu. Obok leżało osobne pudełko z okienkiem w kształcie serca, więc widać było, że sporo osób bierze to również na prezent.

Malinowy financier pośrodku, a po bokach kilka sztuk klasycznego financier i madeleine

Malinowy financier leżał pośrodku, a po bokach zostało już tylko kilka klasycznych sztuk i madeleine. Byliśmy tam po południu, więc puste miejsca na tackach było już dobrze widać. Najpopularniejsze rzeczy schodzą tu naprawdę szybko.

Croissant i crookie w Toseong, z wyraźnymi warstwami croissanta i warstwą czekolady widoczną w przekroju crookie

Były też croissant i crookie. Croissant miał wyraźne, ładne warstwy, a w przekroju crookie było widać czekoladę.

Różne rodzaje pieczywa na ladzie Toseong, w tym pieczywo w polewie czekoladowej i pieczywo z chrupką kruszonką

Szczerze mówiąc, nie znam dokładnych nazw tych wszystkich wypieków. Chlebek w czekoladowej polewie z perełkowym cukrem, bułka z chrupiącą kruszonką, jeszcze inna z żółtą posypką. Tego było tyle, że nie dało się czytać każdej etykiety i spokojnie wybierać. Trochę jak w dobrej polskiej cukierni przed tłustym czwartkiem — bierzesz to, co wygląda najlepiej, bo inaczej stoisz za długo.

Słona bułeczka z czarnym sezamem i słona bułeczka z kremem truskawkowym ułożone obok siebie na jednej tacy

Po lewej była słona bułeczka z czarnym sezamem, po prawej z kremem truskawkowym. Ta truskawkowa wyglądała na naprawdę ciężką, bo między pieczywem było tyle truskawek i kremu, jakby miały zaraz wypłynąć. Szkoda, ale tej akurat nie spróbowałem. Nasza taca była już po prostu przepełniona.

Kanapka z prosciutto i rukolą oraz otwarta kanapka z kremem truskawkowym ustawione obok siebie

Była też kanapka z prosciutto i rukolą oraz otwarta kanapka z kremem truskawkowym. W zwykłej osiedlowej kawiarni piekarniczej taka kanapka z dojrzewającą szynką nie trafia się aż tak często, więc trochę mnie to zaskoczyło.

Inna lada w Toseong z pojedynczymi sztukami beotteok i gotowymi zestawami prezentowymi

Beotteok był wystawiony jeszcze na innej ladzie. Sam fakt, że rozłożyli go w różnych miejscach lokalu, sugerował, że to naprawdę dobrze schodząca pozycja.

Słona bułeczka z czekoladą i migdałami w Toseong, z czekoladowym ciastem i plasterkami migdałów

Słona bułeczka z czekoladą i migdałami od razu przyciągała wzrok. Ciasto było czekoladowe, a na wierzchu wbite plasterki migdałów. Była też wyraźnie większa od zwykłej wersji. Jeśli ktoś lubi słodsze rzeczy, raczej od razu pójdzie właśnie w tę stronę.

Słona bułeczka z truflą i perillą oraz słona bułeczka z kruszonką ustawione obok siebie

Tu z kolei były słona bułeczka z truflą i perillą oraz wersja z kruszonką. Samo to, ile wariantów zrobili z jednego pomysłu, robiło wrażenie. Policzyłem z grubsza i wyszło, że było ich spokojnie ponad piętnaście.

Tort śmietankowo-truskawkowy w chłodzonej witrynie Toseong, z połówkami truskawek widocznymi w przekroju

W chłodzonej witrynie był też tort śmietankowo-truskawkowy. Między warstwami biszkoptu widać było połówki truskawek, a na górze leżało ich naprawdę dużo. To był akurat sezon truskawkowy, więc owoce wyglądały na dorodne i świeże.

Kawałek ciasta czekoladowo-truskawkowego w witrynie Toseong

Tuż obok leżał kawałek ciasta czekoladowo-truskawkowego. Przy takiej ilości pieczywa spodziewałem się, że może nie będzie tu prawie żadnych ciast, ale w witrynie jednak stały też pojedyncze kawałki. Wyglądało na to, że były mniej więcej dwa warianty oparte na truskawkach.

Spacer po ogrodzie — między rabatami z bawełną

Kamienna ścieżka między domkami Toseong i ogrodem pełnym bawełny, z blokami mieszkalnymi Cheongju widocznymi w tle

Wyszliśmy na zewnątrz z napojami. Domki miały numery — 4, 6, 7. Układ jest taki, że idziesz kamienną ścieżką i szukasz pustego domku, do którego można wejść, a między nimi kwitła bawełna. Z daleka wyglądało to jak białe punkty rozsypane po całym ogrodzie, a za nimi rzędy trójkątnych dachów. W tle majaczyły jeszcze bloki z miasta i ten kontrast robił całkiem ciekawe wrażenie.

Zbliżenie na bawełnę w ogrodzie Toseong, z białymi kłębkami zawieszonymi na końcach suchych gałązek

Podszedłem bliżej i okazało się, że to prawdziwa bawełna. Pierwszy raz zobaczyłem ją tak z bliska. Na końcach suchych gałązek wisiały białe kłębki, a po dotknięciu naprawdę czuć było bawełnę. Siostrzeńcy i siostrzenice długo się przy tym zatrzymali, a my też zrobiliśmy tam kilka zdjęć.

Wnętrze domku — w weekend trudno o miejsce

Wnętrze trójkątnego domku w Toseong, z drewnianą podłogą, poduszkami i widokiem na ogród przez drzwi

W środku trójkątnego domku jest drewniana podłoga, poduszki do siedzenia i trzeba zdjąć buty, żeby wejść. Na jeden domek idealnie wychodzą mniej więcej cztery osoby. Po otwarciu drzwi od razu widać ogród, więc to coś pomiędzy siedzeniem na zewnątrz i w środku. Tego dnia był weekend, więc wszystkie domki były zajęte i nie udało nam się do żadnego wejść. Ludzie kręcili się przed nimi z napojami w ręku, ale ostatecznie większość odpuszczała i szła do zwykłych stolików na zewnątrz. Domków nie da się rezerwować. Na miejscu trzeba zapisać się do kolejki na tablecie i czekać na swoją kolej.

Miejsca do zdjęć — miś i fontanna

Duży różowy miś wielkości człowieka leżący na ławce w ogrodzie Toseong i trzymający fioletowy bukiet

W samym środku ogrodu, na ławce, leżał wielki różowy miś mniej więcej wielkości człowieka. Trzymał fioletowy bukiet i patrzył w niebo, a w tle łapały się jeszcze rabaty z bawełną i domki. To był totalny punkt do zdjęć. Prawie każdy przechodzący zatrzymywał się tam choć na chwilę, a moje siostrzeńce usiadły obok i od razu zaczęły pozować.

Trzypoziomowa fontanna w stylu europejskim przed głównym budynkiem Toseong, z miejscami na zewnątrz, domkami i szklarnią w tle

Przed głównym budynkiem stoi trzypoziomowa fontanna w europejskim stylu. W dniu naszej wizyty woda akurat nie leciała, ale na górze ustawiono doniczki z sukulentami, więc nadal wyglądała całkiem efektownie. To też dobre miejsce na zdjęcie, bo z tego punktu da się złapać w jednym kadrze domki po lewej, szklarnię po prawej i stoliki pośrodku.

Stoły dla grup i taras

Duży drewniany stół o długości około 3 metrów obok fontanny w Toseong, z parasolami i białymi krzesłami po obu stronach

Obok fontanny stał ogromny drewniany stół. Na oko miał jakieś 3 metry długości, a po obu stronach ustawiono parasole i białe krzesła. Rozmiar był wręcz idealny dla grupy około dziesięciu osób, czyli dokładnie dla nas, ale oczywiście kiedy przyszliśmy, był już zajęty.

Taras przed głównym budynkiem Toseong, z drewnianymi składanymi stołami, czarnymi metalowymi krzesłami i donicami z hinoki

To właśnie miejsca tarasowe tuż przed głównym budynkiem. Składane drewniane stoły, czarne metalowe krzesła i donice z hinoki pomiędzy nimi. Widok stąd bardziej wychodzi na parking niż na ogród, więc nie jest to najładniejszy kąt, ale za to bardzo wygodny. Bierzesz napój i siadasz praktycznie od razu.

Trawnik przy szklarni i rozkład miejsc siedzących

Szare okrągłe stoliki i ażurowe krzesła ustawione na trawniku przed szklarnią Toseong

Przed szklarnią był jeszcze trawnik z rozstawionymi szarymi okrągłymi stolikami i ażurowymi krzesłami. W kilku miejscach wbito parasole, a z tyłu było widać mnóstwo donic w samej szklarni. Trawa miała jeszcze ten żółtawy kolor po zimie, ale łatwo było sobie wyobrazić, że za miesiąc zrobi się tam całkiem zielono. Najważniejsze jest jednak to, że nawet w weekend, jeśli odpuścisz domek, miejsce do siedzenia i tak raczej się znajdzie.

Porady sezonowe i rzeczy, o których warto pamiętać

Sezonowe wskazówki dla Toseong

Wiosna (kwiecień ~ maj) — pełny rozkwit margerytek Shasta, najlepszy czas na miejsca na zewnątrz, temperatura w dzień około 15~22 stopni

Lato (czerwiec ~ sierpień) — sezon hortensji, cień daje głównie parasol, więc w południe może być gorąco; okolica to równina przy rzece Miho, więc od zmierzchu mogą pojawić się komary, warto mieć repelent

Jesień (wrzesień ~ listopad) — różowa muhly w pełnym rozkwicie, najlepszy czas na zdjęcia, ale weekendowe kolejki robią się dłuższe

Zima (grudzień ~ luty) — dekoracje w klimacie świątecznym, najlepiej korzystać ze szklarni i domków, na zewnątrz trzeba liczyć się z chłodem

Moim zdaniem najlepszy czas na przyjazd tutaj to wiosna i jesień. Jeśli w dzień jest około 15–20 stopni, można spokojnie siedzieć na zewnątrz godzinę albo dwie i wcale nie marznąć. Latem jednak trzeba się przygotować. Cienia prawie nie ma poza parasolami, a wokół są same pola. To równinny teren blisko wody, niedaleko rzeki Miho, więc pod wieczór mogą pojawić się komary. Jeśli planujecie letnią wizytę, wrzućcie repelent do torby.

Podsumowanie — Toseong to kawiarnia, w której ogród gra główną rolę

Toseong to kawiarnia, w której ważniejszy od wnętrza jest ogród. Najlepszy scenariusz to usiąść w domku, ale w weekend nie jest to proste. Z drugiej strony miejsc na zewnątrz jest dużo, więc przy dobrej pogodzie siedzenie na dworze może być nawet lepszym wyborem. Jeśli chodzi o pieczywo, słone bułeczki są tu bezdyskusyjnym numerem jeden, a wybór ponad piętnastu wariantów sprawia, że samo wybieranie daje frajdę. Americano za $4,0 jest trochę droższe niż w niektórych sieciówkach, ale kiedy doliczysz do tego cały ogród i klimat miejsca, robi się to całkiem zrozumiałe. Warto tylko pamiętać, że na zewnątrz napoje dostaje się w kubkach jednorazowych, więc jeśli zależy wam na ładnych zdjęciach, lepiej wziąć kubek ceramiczny w środku i dopiero potem wyjść. Jest też druga filia w Sanam-dong, ale ten ogród i domki są tylko tutaj, w głównej lokalizacji.

Ten tekst powstał na podstawie naszej prawdziwej wizyty rodzinnej pod koniec marca 2026 roku. Nie był to żaden materiał sponsorowany ani współpraca, wszystko opłaciliśmy sami. Ceny i godziny działania były aktualne w dniu wizyty i później mogły się zmienić.

Ten wpis został pierwotnie opublikowany na https://hi-jsb.blog.

Opublikowano 28 marca 2026 09:51
Zaktualizowano 7 kwietnia 2026 22:20